Kognitywistyka

Kognitywistyka – studia dla przyszłości

5578405780_ea167c4fa9_o

Kognitywistyka to stosunkowo nowy kierunek w ofercie studiów. O tym czym jest, dlaczego warto ją studiować i o badaniach prowadzonych w jej obrębie rozmawiamy z doktorem Tomaszem Komendzińskim, pracującym w Zakładzie Kognitywistyki i Epistemologii UMK w Toruniu i Laboratorium Neurokognitywnym Interdyscyplinarnego Centrum Nowoczesnych Technologii (Pracownia Badań Zaburzeń Świadomości i Neurorehabilitacji).

Zapraszamy do lektury!

Renata Nowak: O kognitywistyce mówi się jako o nauce multidyscyplinarnej i interdyscyplinarnej. Czym właściwie zajmuje się kognitywistyka?

Dr Tomasz Komendziński: Rozpoczynając próbę ustalenia czym zajmuje się kognitywistyka trzeba wstępnie i bardzo ogólnie powiedzieć o tym, czym są nauki kognitywne. Choć wydaje się, że to zdanie nic nie wnosi, to jednak podkreśla ono, że trzeba rozróżniać kognitywistykę i nauki kognitywne oraz to, że kognitywistyka nie jest pierwotna w stosunku do tychże nauk. Nie pełnią one roli pomocniczej w stosunku do niej, a określają ją. Właśnie z tych nauk kognitywistyka czerpie wszystko to, co pozwala jej budować swoje podstawy jako naukowe. Wszystko więc co pojawia się w obszarze kognitywistyki powinno mieć uzasadnienie naukowe. Z kognitywistyką wiele wspólnego nie mają techniki i narzędzia, które nie mają podstaw naukowych. W związku z tym kognitywistyka nie przejmuje całej filozofii, nawet całej filozofii umysłu, a tylko to, co daje się uzgodnić z podstawą naukową, gdyż tylko ona daje szanse prowadzenia badań, zwłaszcza empirycznych i eksperymentalnych. Zgodność z nauką i badania empiryczne oraz eksperymentalne to ważna własność kognitywistyki.

Słusznie zwrócono w pytaniu uwagę, że jest to nauka multidyscyplinarna i interdyscyplinarna. Trzeba by dokonywać szczegółowych rozróżnień między tymi dwoma określeniami, ale tu wystarczy podkreślić, że mamy wiele dziedzin, a to, co w ramach transdyscyplinarności czy interdyscyplinarności się dokonuje to integracja. Integracja jest kolejnym istotnym terminem, którego należy używać w odniesieniu do kognitywistyki. Przede wszystkim dlatego, że to jest podejście umożliwiające budowanie procedur badawczych, ale również dlatego, że często mówi się o kognitywistyce w sposób, który sugerować może, iż w jej zakresie dokonuje się synteza. To nieporozumienie, które widoczne jest w relacjach kognitywistyki i filozofii w Polsce. Ujawnia się więc skłonność przypisywania takich celów formułowania syntezy kognitywistyce, a dalej często traktowania kognitywistyki jako nowej filozofii (a jeśli nie filozofii to nowej teorii poznania).

Inną wersją tego podejścia jest traktowanie kognitywistyki jako metanauki. Oba rozwiązania nie zachodzą w przypadku kognitywistyki.  Teraz dopiero możemy powiedzieć, że to, co przedmiotowo najbardziej ją interesuje to umysł i sposób jego działania w perspektywie naukowej, interdyscyplinarnej i zintegrowanej. Kognitywistyka musi brać pod uwagę naukowy punkt wyjścia (jeśli korzysta z intuicji filozoficznych to uzgodnionych z naukową perspektywą), interdyscyplinarny charakter wynikający z korzystania z osiągnięć odmiennych nauk kognitywnych oraz zintegrowany charakter, który jest warunkiem dla proponowania, projektowania i przeprowadzania badań empirycznych, eksperymentalnych i symulacji w oparciu o dane z wielu dziedzin (dane można powiedzieć w różnych formatach – to właśnie wymaga integracji interdyscyplinarnej).

Nie do końca zasadne jest wymienne stosowanie nazw kognitywistyka oraz nauka o poznaniu. Nie jest to wynik analizy jakiejś decyzji czy też analizy konceptualnej, ale wynik rozwoju badań nad mózgiem, a w konsekwencji również nad umysłem. Chodzi bowiem o to, że dzisiaj kategorią badawczą w funkcjonalnej aktywności mózgu staje się aktywność całego mózgu, a nie tylko i wyłącznie wybranych struktur. W związku z tym separowanie „czystych” funkcji poznawczych staje się coraz trudniejsze. Być może tego rodzaju zadania badawcze nie będą tak często formułowane, a jeśli będą znacznie będzie wzrastała rola modelowania, computational neuroscience uprawianej nie tylko dla celów czysto naukowych, ale również dla badań psychologicznych czy klinicznych z jednej strony, a dla diagnozy i rehabilitacji z drugiej. To bardzo ważne, bo może mieć wpływ na rozwój kognitywistyki, a dalej szanse na znaczące zapotrzebowanie kompetencji interdyscyplinarnych tego rodzaju jakie posiadają kognitywiści.

Jakie przedmioty realizowane są w toku studiowania tego kierunku?

Dr Tomasz Komendziński: Z pewnością jest wśród przedmiotów realizowanych na kognitywistyce zestaw tych, które powinny być realizowane niezależnie od przyjętego profilu oraz zainteresowania badawczego osób związanych z danym ośrodkiem. Poza tym jest oczywiście cała grupa przedmiotów realizowanych w trybie obowiązkowym i fakultatywnych, których obecność związana jest właśnie z wyborem określonej specjalizacji czy też profilu kognitywistyki. Samo to zjawisko, pokazujące szeroki zakres i różnorodność oraz badawczą atrakcyjność kognitywistyki odbieram jako coś pozytywnego i godnego utrzymania, jednak pod warunkiem, że owa bazowa pula jest porównywalna. Młoda kognitywistyka w Polsce jest w trakcie wypracowywania takiego zestawu i jednocześnie wskazywania, że czasami chęć pospiesznego utworzenia kognitywistyki nie ma nic wspólnego z tym kierunkiem właśnie ze względu na realizację określonego programu z zakresu poszczególnych nauk kognitywnych.

Powiem o tym co jest w Toruniu. Jest cała sekwencja przedmiotów neuro (neurofizjologia, neuroanatomia, neurobiologia, neuropsychologia, neurologia kliniczna, sieci neuronowe, neuropsychologia komputerowa, neurorehabilitacja), które poza tym, że rysują podstawę dla wiedzy kognitywisty reprezentując poszczególne nauki kognitywne odsyłają też do dyscyplin naukowych, których są częścią (psychologia, medycyna, informatyka, biologia). Z drugiej zaś strony jest grupa przedmiotów, która bezpośrednio odwołuje się do perspektywy kognitywnej jako właściwej dla kognitywistyki (psychologia poznawcza, genetyka kognitywna, teoria poznania, lingwistyka kognitywna, filozofia umysłu, sztuczna inteligencja). Uzupełniają te dwie grupy przedmioty wprowadzające (wstęp do filozofii w kognitywistyce, wstęp do kognitywistyki, wstęp do informatyki, teoria i metodologia badań interdyscyplinarnych) oraz bardziej szczegółowe i te związane z określonym ujęciem nauk kognitywnych (komunikacja jako podzielanie, podstawy ucieleśnionych nauk kognitywnych). Wreszcie wspomnieć trzeba o całym zestawie przedmiotów, które związane są z eksperymentalnym charakterem badań (praca empiryczna, statystyka I, statystyka II, przedmioty i warsztaty przybliżające poszczególne narzędzia badawcze). Pogram studiów, a także to jak on ewoluuje np. odpowiadając na powstanie ICNT i możliwość prowadzenia badań można prześledzić na stronie internetowej kognitywistyki UMK: www.kognitywistyka.umk.pl. Dochodzą przedmioty warsztatowe uczące posługiwania się najważniejszymi narzędziami badawczymi w zakresie badań nad mózgiem.

Jak wyglądają takie studia od strony praktycznej? Czy studenci prowadzą swoje badania? Jaka aparatura jest dla nich dostępna?

Dr Tomasz Komendziński: Od momentu otwarcia Interdyscyplinarnego Centrum Nowoczesnych Technologii i umieszczonego tam Laboratorium Neurokognitywnego studenci mają możliwość uczestniczenia w prowadzonych badaniach. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich, ponieważ możliwości są ograniczone, ale też nie wszyscy są zainteresowani wykonywaniem empirycznych badań eksperymentalnych. Przede wszystkim są to badania będące częścią projektów realizowanych w ramach ICNT, ale studenci nawet wcześniej nabierali już doświadczenia realizując badania we współpracującym z nami Naukowym Centrum Obrazowania Biomedycznego w Światowym Centrum Słuchu w Kajetanach. Dzisiaj troje z nich jest już stażystami w ICNT. Jeśli chodzi o dostępną aparaturę, to właściwie ograniczania są w tym momencie jedynie kompetencyjne w związku z bardzo bogatym wyposażeniem: fMRI, EEG, TMS, Eyetracker, Neurofeedback, kabiny audiometryczne, baterie testów (m.in. rozbudowana bateria Cantab). W miarę upływu czasu coraz szersze grono studentów, zwłaszcza starszych lat, będzie miało bezpośredni kontakt z Laboratorium Neurokognitywnym i pracowniami w jego ramach działającymi.

Dlaczego warto studiować kognitywistykę?

Dr Tomasz Komendziński: Odpowiedź na to pytanie może być związana z perspektywą jednostkową, indywidualną oraz z perspektywą społeczną. Ze względu na tę pierwszą studiowanie kognitywistyki może dostarczać satysfakcji, jeśli wybór tego kierunku był dokonany z pełnym rozeznaniem czym kognitywistyka się zajmuje. Ta odpowiedź jest pochodną ustalenia, że warto studiować to, co się lubi, w kierunku czego ma się zainteresowanie i pasję działania. Ta grupa studentów obecna na wszystkich kierunkach zwykle nie musi mieć specjalnie znaczącej motywacji dodatkowej, praktycznej i z pewnością w dużym stopniu jest grupą wiążącą swój plan życiowy z badaniami i rozwojem samej tej dziedziny, a nie tylko wykonywaniem zawodu związanego z aplikacją zdobytej kompetencji.

Zdecydowana jednak większość to ludzie, którzy traktować będą odpowiedź na to pytanie w perspektywie społecznej, analizy rynku pracy i możliwości ulokowania na nim zdobytych kompetencji jako produktu, którego sprzedanie dostarczać będzie środków finansowych oraz związanej z ich posiadaniem satysfakcji (to oczywiście nie wyklucza satysfakcji indywidualnej, ale prawdopodobnie występuje ona znacznie rzadziej jednocześnie). Problem jaki tu się pojawia związany jest z tym, że kognitywistyka jako kompetencja interdyscyplinarna, a nie tylko multidyscyplinarna (jej ważnym walorem jest zintegrowanie) jest kompetencją przyszłości, ale niestety, przy powstających niedoborach rozwojowych lub też niedostatecznych sposobach finansowania i wspomagania rozwoju rynku pracy może się okazać, że jest kompetencją dla przyszłości (lub bardziej pesymistycznie na przyszłość).

Dajmy jakiś przykład. Interdyscyplinarna kompetencja kognitywistyczna będąc wsparta na wiedzy i umiejętnościach z zakresu dyscyplin związanych z badaniami mózgu (neurofizjologia, neurobiologia, neuropsychologia, neurorehabilitacja, neurologia, neuroanatomia – tak jest w przypadku kognitywistyki w Toruniu), uzupełniona wiedzą i umiejętnościami z zakresu psychologii, informatyki stosowanej, medycyny, biologii, także humanistyki czy też ekonomii i marketingu (tak jest w przypadku kognitywistyki w Toruniu) oraz związana z umiejętnością stosowania różnych narzędzi i rozumienia zasad ich działania (fMRI, EEG, TMS, neurofeedback, biofeedback, eyetracker czy ogólnie okulograf) i samodzielnego budowania potrzebnych narzędzi i analizy ich działania (budowanie i obsługa baz danych, pisanie terapeutycznych programy do gier komputerowych i tworzenie takich gier, analiza sygnału, wizualizacja informacji) stanowi doskonały, zintegrowany produkt dla instytucji, która ze swej natury jest, powinna być i musi rozwijać się w kierunku interdyscyplinarnym.

Taką instytucją jest szpital (i generalnie instytucje ochrony zdrowia, rehabilitacji i opieki). Ogromna część interdyscyplinarnych kompetencji kognitywistycznych jest przygotowanych do dołączenia ich w instytucjach tego typu (opieki medycznej, rehabilitacji i opieki długoterminowej), są one tam nie tylko przydatne, ale wydaje się, że za chwilę, przy ogromnym rozwoju technologicznym medycyny oraz systemu rehabilitacji i opieki, będą konieczne dla właściwego wykorzystania możliwości. Jest już pewna grupa lekarzy, która widzi taką potrzebę dołączenia kognitywisty do interdyscyplinarnego zespołu, ponieważ będzie bardzo przydatny, może zdjąć pewne sprawy z obowiązków lekarza, lepiej zorganizować pracę, przyczynić się do lepszego rozwoju danej jednostki w związku z np. lepszym wykorzystaniem nowoczesnej technologii i aplikowaniem po coraz bardziej nowoczesną, a ostatecznie możliwe, że przyczynić się do autorskiego wspomagania rozwoju dostępnych narzędzi, metod i technik.

Podstawowym jednak problemem jest jednak fakt, że w tym momencie system opieki i Narodowy Fundusz Zdrowia „nie widzą” takiej kompetencji, takiego produktu, a ostatecznie takiego stanowiska na rynku pracy. Doniesienia o niewykorzystanej nowoczesnej aparaturze ze względów finansowych to często pretekst, bowiem druga prawda to często brak kompetencji osoby, która miałaby to urządzenie obsługiwać, często to brak osoby, która potrafiłaby to urządzenie widzieć w odpowiednim ciągu, czy systemie. Często okazuje się, że mamy problem z wynikami naszych badań, a to dlatego, że nie są w tym miejscu, gdzie być powinny, a to dlatego, że nie są w tym formacie, który daje szanse szybkiego zestawienia z innymi wynikami, a to z kolei znowu dlatego, że są tak magazynowane, że nie dają szansy szybkiego przeszukiwania z różnymi, wybranymi kryteriami selekcji. I tak można mnożyć miejsca od profilaktyki, poprzez diagnozę, klinikę, do rehabilitacji, terapii i opieki, gdzie kompetencje kognitywistyczne nie tylko byłyby bardzo przydatne, ale dawałyby szanse rozwiązywania określonych i to bardzo istotnych problemów. To jest jedna przykładowa sytuacja, bliska nam ze względu na profil toruńskiej kognitywistyki, ale podobnie jest w innych obszarach, gdzie jest miejsce na interdyscyplinarne kompetencje kognitywistyczne. Dlaczego tak się dzieje? W tym momencie zwykle są to niedomagania systemowe związane również z tym, że system nie patrzy w przyszłość tylko ma sobie radzić z tym, co jest teraz. I to jest główna przyczyna, która może powodować trudności ze sprzedażą na rynku pracy produktu jakim jest interdyscyplinarna kompetencja kognitywistyczna – to produkt dla przyszłości i tak należy go reklamować i sprzedawać. Ograniczone zakupy na rynku pracy w obecnej sytuacji powinny być związane z inwestowaniem długofalowym. Interdyscyplinarna kompetencja kognitywistyczna to jest inwestycja tego rodzaju.

Wydaje się więc, że podstawowym pytaniem nie jest to dlaczego warto studiować kognitywistykę, lecz jak stworzyć rynek pracy dla interdyscyplinarnych kompetencji tego rodzaju. To czym powinniśmy się zająć w sposób zintegrowany we wszystkich ośrodkach, gdzie jest kognitywistyka to stworzeniem podstaw rynku pracy dla naszych absolwentów poczynając od zmian inicjatyw formalnych i prawnych w odpowiednich ustawach i dokumentach, a kończąc na spotkaniach z potencjalnymi pracodawcami. Po drodze zawsze powinniśmy dbać o to, aby proponowany produkt zawsze był wysokiej jakości (dbać o spełnienie określonych wymogów przy otwieraniu studiów kognitywistycznych). Jeśli to wszystko się uda wtedy odpowiedź na pytanie dlaczego warto studiować kognitywistykę będzie bardzo prosta, a może nawet okazać się, że społecznie ona będzie tak utrwalona, że nie będzie potrzeby zadawania tego pytania. Kto dziś pyta dlaczego warto studiować medycynę?

Komu można polecić te studia: humanistom czy osobom preferującym kierunki ścisłe?

Dr Tomasz Komendziński: Tak sformułowane pytanie zawiera niepotrzebne przeciwstawienie, często ostatnio wykorzystywane w mediach w dyskusji nad filozofią i humanistyką. Studiując kognitywistykę trzeba być przygotowanym, że w związku z jej interdyscyplinarnością należy swoje kompetencje uzupełnić o możliwie bogatą i spójną perspektywę innych dyscyplin naukowych. Jest tu miejsce dla wszystkich dziedzin badawczych zajmujących się ważną dla kognitywistyki problematyką, które akceptują podstawy naukowe w tym zakresie. W tym znaczeniu w kognitywistyce jest miejsce dla tych ,,podpadających pod etykietę” humanisty i tych ,,podpadających pod etykietę” nauk ścisłych, a przecież w zakresie prowadzonych badań eksperymentalnych wspomniane wyżej obszary nie wyczerpują obecnych w kognitywistyce dyscyplin. Wspomniane wyżej etykiety mogą bardziej oddawać postawę badawczą niż definiować całkowicie wykorzystywane narzędzia, metody i techniki badawcze. Nie widzę powodu, dla którego ktoś, kto ma wysokie kompetencje w zakresie nauk ścisłych, empirycznych czy eksperymentalnych, natychmiast ma być zamknięty na humanistykę. Są nawet w nauce polskiej przykłady fizyków, którzy uprawiali poezję. Stawianie tej dychotomii jest nie tylko błędne, ale również niebezpieczne w akademii, bowiem prowadzić może do przeświadczenia, że humanista jest uprawniony do tego, aby nie czynić za dość naukowym wymogom pracy akademickiej.

Jesteśmy w sytuacji, gdy konieczne jest otwarte i zespolone działanie w tym zakresie. Wiele programów badawczych stawia wymogi odnośnie obecności badaczy z obszaru humanistyki. Z własnego doświadczenia wiem, że jest to możliwe. Jeśli więc pytamy o to, czy ktoś na wstępie jest odrzucany z racji sympatii humanistycznych lub ścisłych, to odpowiedź brzmi: nie. Kognitywistyka w Polsce, istniejąca w ośrodkach uniwersyteckich (Poznań, Toruń, Kraków, Lublin, Warszawa, Szczecin) dostarcza bardzo szerokiej formuły i bogatych profili studiowania kognitywistyki. Jeśli pytamy czy studiujący musi opanować pewne podstawy naukowe kognitywistyki, to odpowiedź brzmi: tak. Wybierając się na te studia liczyć więc należy, że określonych dyscyplin (w trosce o jakość kompetencji) nie uda się pominąć. Co więcej, jeśli okazałoby się, że jest jakaś propozycja studiowania bez odpowiedniej podstawy programowej, należy ją traktować ze sporą podejrzliwością. Studia kognitywistyczne należy zatem polecać (poza przywoływaniem dualistycznego przeciwstawienia dyscyplin naukowych) tym wszystkim, którzy chcą zdobywać kompetencje z zakresu wielu dyscyplin naukowych w celu ich integracji, dla zrozumienia ludzkiego umysłu i mechanizmów funkcjonowania mózgu oraz zdobycia umiejętności, które z tego zrozumienia korzystają. Studia są trudne, ale satysfakcja wielowymiarowa.

Czy najlepsi studenci na tym kierunku mają szansę na wyjazd za granicę, np. w ramach programu wymiany studentów Erasmus?

Dr Tomasz Komendziński: Tak, oczywiście najlepsi studenci skorzystali już z Erasmusa i z satysfakcją należy powiedzieć, iż zdobyte na toruńskiej kognitywistyce kompetencje były na tyle atrakcyjne oraz na wysokim poziomie, iż zaproponowano im pozostanie na dłużej i udział w projektach badawczych (Salzburg, Osnabruck). Obecnie Wydział Humanistyczny dysponuje najbogatszą na UMK ofertą wymiany w ramach nowej edycji Erasmusa. Kompetencje kognitywisty po początkowych latach pozwalają na zagraniczne studia nawet w bliskiej psychologii. W kontekście to ważne, aby kognitywistyka w krótkim czasie (i to staje się realne) mogła być wzmocniona studiami psychologicznymi, bo w przeciwnym razie studenci mogą chcieć realizować taką kontynuację właśnie podczas pobytów zagranicznych.

Najlepsi studenci i ci zaangażowani w projektach badawczych realizowanych w ICNT mają i będą mieli coraz szerszą możliwość wyjazdów zagranicznych w ramach projektów badawczych, programów i konsorcjów na krótkie pobyty oraz dłuższe staże.

Każdego roku co najmniej jedna uczelnia dodaje do swojej oferty studiów właśnie kognitywistykę. Czy rynek pracy potrzebuje kognitywistów?

Dr Tomasz Komendziński: To prawda, jednak należy być tutaj bardzo ostrożnym i przyglądać się ofercie programowej, kompetencjom prowadzących zajęcia dydaktyczne oraz skojarzeniu i budowaniu dydaktyki w oparciu o prowadzone badania naukowe w centrach, ośrodkach i laboratoriach. Niestety, często kognitywistyka jest wykorzystywana jako podstawienie za niewiadomą w równaniu, które ma dać odpowiedź na pytanie jak zdobyć studentów. W tym przypadku w sposób nieuczciwy zrównuje się kognitywistykę z mniej popularną (dająca mniej studentów) dziedziną, którą ma zastąpić.

Trzeba więc podkreślić, że kognitywistyka nie jest podstawieniem za dziedziny i jest to myślenie szkodliwe dla obu stron: podstawianej i zastępowanej. Czołowe uniwersytety polskie, to właściwe miejsce dla kognitywistyki realizującej program pracy międzywydziałowej, a nie jedynie osadzonej na konkretnym wydziale. Dobrze wykształceni kognitywiści z prawdziwie interdyscyplinarnymi kompetencjami są potrzebni. Rynek motywowany oszczędnościami stara się nie podejmować ryzyka i stawia na wypróbowane kompetencje, zapominając, że w sytuacji wymagającej oszczędności to właśnie kognitywiści ją mogą dać poprzez interdyscyplinarne kompetencje (kilka w jednym), a także perspektywę innowacji.

Gdzie na rynku pracy widzi Pan absolwentów tego kierunku za 5, 10, 15 lat? Czy według Pana kognitywistyka jest perspektywicznym kierunkiem?

Dr Tomasz Komendziński: Problem ten jest częścią szerszego pytania o przyszłość i perspektywiczność podejścia przekraczającego granice jednej dziedziny przedmiotowej, jednej specjalizacji czy jednej dyscypliny naukowej (interdyscyplinarnego, multidyscyplinarnego, transdyscyplinarnego). Wydaje się, że nawet ci, którzy zakładają prawie nieskończony proces specjalizacji w ramach określonej dziedziny przedmiotowej czy określonej specjalizacji nie uchronią się, a możliwe, że nie chcą, przed interdyscyplinarnością. W tym sensie wszystkie kierunki, które odpowiednio sprofilowane proponują kompetencje interdyscyplinarne mają racje bytu w przyszłości i są kierunkami dla przyszłości.

Tu nie mam wątpliwości, że utrzymywana na odpowiednio wysokim poziomie kognitywistyka jest perspektywicznym kierunkiem, również w tym znaczeniu, że prawdopodobnie bardziej niż niektóre inne skazana jest na dynamikę zmian skierowanych ku przyszłości. Wydaje się bowiem, że kognitywistyka może nie tylko dostarczać paliwa w postaci odpowiedniej kompetencji, ale może być motorem postępu, nie jedynym i nie samodzielnym, ale istotnym, że względu na interdyscyplinarną integrację.

Z drugiej strony kognitywistyka, może być lekarstwem dla ubocznych skutków postępu, a w tym także postępu technologicznego, które sama jest częścią składową.  Innowacyjność, nowoczesność, postęp technologiczny jest konieczny dla rozwoju cywilizacyjnego, ale również dla ochrony skutków tego rozwoju cywilizacyjnego. Tu jest też odpowiedź dotycząca roli humanistów w kognitywistyce. Najlepszą byłaby sytuacja w której kognitywistyka w momencie zdobywania tej interdyscyplinarnej kompetencji jednocześnie uczuliła na tę podwójną jej rolę – można metaforycznie powiedzieć producenta zapałek i strażaka.

W ubiegłym roku nastąpiło uroczyste otwarcie Interdyscyplinarnego Centrum Nowoczesnych Technologii. Na czym skupiają się projekty badawcze? Co mają one na celu?

Dr Tomasz Komendziński: ICNT to przedsięwzięcie o zasięgu dużo szerszym niż ten wyznaczony przez nauki kognitywne. ICNT powstał w organizacyjnej strukturze czterech dużych projektów badawczych usytuowanych w swych podstawach jako przede wszystkim biologiczne, chemiczne, fizyczne i medyczne. I tak: I projekt badawczy „Genomika funkcjonalna w badaniach biologicznych i biomedycznych” kierowany jest przez prof.Chandra Pareeka, II projekt badawczy „Centrum Metod Separacyjnych i Bioanalitycznych BioSep” kierowany jest przez prof. Bogusława Buszewskiego, III projekt badawczy „ZIFI – Zespół Interdyscyplinarnej Fizyki i Informatyki” kierowany przez prof. Wiesława Nowaka, zaś IV projekt badawczy „Innowacyjne techniki badania mózgu człowieka w zdrowiu i chorobie” kierowany jest przez prof. Aleksandra Araszkiewicza.W ramach tych projektów powstają zespoły badawcze i laboratoria, a dalej pracownie. W tych to właśnie jednostkach i grupach już realizowane są granty, które uzyskały finansowanie.

Z pewnością projektów będzie przybywało, ponieważ potencjał, jeśli chodzi o badaczy oraz aparaturę zgromadzoną w ICNT jest ogromny. Interdyscyplinarność w ICNT jest realizowana na poziomie każdego z czterech podstawowych projektów badawczych, ale również poprzez współpracę między nimi. W ostatnim czasie składany jest projekt dotyczący poszukiwania markerów w kierunku otępień typu Alzheimerowskiego, który trafnie łączy badaczy zaangażowanych w projekcie I, III oraz IV. Jako kognitywiści jesteśmy zaangażowani w ten projekt. W sposób naturalny łączymy działania badawcze podejmowane w ramach III projektu badawczego poprzez Laboratorium Neurokognitywne kierowane przez prof. Włodzisława Ducha oraz w ramach całego IV projektu, który związany jest z badaniem mózgu w normie i chorobie kierowanego przez prof. Aleksandra Araszkiewicza. Laboratorium Neurokognitywne jest więc bazowym dla działania badawczego kognitywistyki. Organizuje się wokół pięciu pracowni reprezentujących różne obszary zainteresowania obecne w LN. Są to: 1. Pracownia badań rozwoju poznawczego dzieci (Early Cognitive Development Unit, EcoDu); 2. Pracownia gier terapeutycznych (Therapeutic Games Unit); 3. Pracownia badań zaburzeń świadomości i neurorehabilitacji (Disorders of Consciousness and Neurorehabilitation Unit); 4. Pracownia biofeedback i neuroobrazowania (Biofeedback and Neuroimaging Unit), 5. Pracownia percepcji słuchowej (Auditory Perception Unit).

Pierwsza pracownia związana jest z realizacją grantu Narodowego Centrum Nauki typu Symfonia, który zyskał finansowanie w wysokości 3,3 mln zł na realizację badań nad rozwojem słuchu fonematycznego i pamięci roboczej u niemowląt i dzieci (NeuroPerKog). Grant ten realizowany jest w konsorcjum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu ze Światowym Centrum Słuchu (Naukowe Centrum Obrazowania Biomedycznego) w Kajetanach, grupą lingwistów z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. O zagadnieniach, które leżą u podstaw tego projektu mówił prof. Włodzisław Duch w trakcie wystąpienia w ramach TEDx w Poznaniu zatytułowanego „How to reach full human potential”.

W ramach tego grantu badania związane będą ze stworzeniem interaktywnej zabawki wspomagającej rozwój i uczenie się oraz kołyską, która będzie wyposażona w urządzenia monitorujące aktywność i funkcje (zwłaszcza funkcje poznawcze) niemowlęcia. W tych badaniach dotyczących niemowląt i tzw. okresu krytycznego odnośnie nabywania języka wykorzystany zostanie paradygmat badawczy, opisany i zbudowany przez Patricie Kuhl. Dalsze badania dotyczyć już będą starszych dzieci i będą z pewnością mniejszym wyzwaniem niż te z niemowlętami. Podobne badania eksperymentalne w Polsce prowadzi (jedyne w Polsce) Baby Lab kierowany przez doktora Przemka Tomalskiego na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. Właśnie w tym zakresie współpracujemy i korzystamy z pomocy i doświadczenia dr Tomalskiego.
Pracownia Gier Terapeutycznych pracuje nad grami, przeprowadza badania oraz przygotowuje się do występu w konkursie o finansowanie badań aplikacyjnych związanych ze stworzeniem i walidacją gier terapeutycznych. Obecnie grupa finalizuje pracę nad grą dedykowaną dla osób z dyskalkulią. Impulsem do tych działań i badawczym punktem wyjścia była gra stworzona przez czołowy światowy ośrodek zajmujący się poznaniem matematycznym w Paryżu, kierowany przez eksperta  w tych sprawach Stanislasa Dehaene

Problem dyskalkulii jest nierozpoznany w Polsce od strony diagnostycznej i niedostatecznie rozwiązywany od strony terapeutycznej. Istnieje już wiele badań i doniesień naukowych tym temacie. Należy się spodziewać tego w Polsce. Kognitywiści mogą tu być bardzo pomocni ze względu na kompetencje oraz fakt, iż już w tym względzie ,,coś robią”. Wspomniana gra jest opracowywana tak, aby mogła być wykorzystywana w bardzo szerokim zakresie, bez wymagających warunków do pokonania przed i w trakcie ich stosowania

W pracowni Biofeedbacku i Neuroobrazowania pracuje się przede wszystkim z dwoma narzędziami badawczymi, mianowicie neurofeedbackiem oraz EEG. Prowadzone tu badania polegają nie tylko na aplikowaniu kolejnych badań, budowaniu eksperymentów, ale również podejmowane są działania w zakresie analizy sygnału oraz synchronizacji i jednoczesnej rejestracji wykorzystującej więcej niż jedno urządzenie. Pierwsze kroki poczynione zostały w kierunku jednoczesnej rejestracji EEG – fMRI (na wyposażeniu ICNT znajduje się EEG, które może pracować w polu magnetycznym) oraz synchronizacji pracy neurofeedbacku i EEG. Jednoczesna rejestracja oraz synchronizacja to problem bardzo istotny badawczo oraz kluczowy dla rozwoju metod obrazowania, dlatego w Laboratorium Neurokognitywnym stawiano sobie jako bardzo istotne zadanie skupianie się na tych nowatorskich metodach badawczych. Będzie to również istotne w przypadku badań prowadzonych w ramach InteRDoCTor-a z racji specyfiki pacjentów z zaburzeniami świadomości (bardzo słaby i zakłócony sygnał pochodzący z jednego narzędzia np. EEG). To zupełnie nowatorskie rozwiązania i w Polsce badaniami potwierdzonymi publikacją może się pochwalić tylko współpracujący z nami zespół w Kajetanach.

Część tego konsorcjum już złożyła projekt w kolejnym konkursie o finansowanie badań dotyczących autyzmu. We współpracy z Naukowym Centrum Obrazowania Biomedycznego ze Światowego Centrum Słuchu przygotowywane są kolejne projekty, a w tym międzynarodowe. Temu ośrodkowi szczególnie jesteśmy wdzięczni za gotowość przyjmowania naszych studentów i uczenia ich wtedy, gdy ICNT jeszcze nie było. Październikowy pobyt w ICNT (a także wykład na kognitywistyce otwierający rok akademicki 2013/2014) prof. Ferdinanda Binkowskiego zarysował szeroki obszar współpracy z nim oraz ośrodkami w Aachen i Jülich. Z kolei Pracownia Badań Zaburzeń Świadomości i Neurorehabilitacji będzie miejscem, które w szczególności bliskie jest moim działaniom. Tam to będzie realizowany projekt InteRDoCTor. W ramach pozostałych pracowni formułowane są również projekty, które będą startowały w kolejnych konkursach o finansowanie w różnych programach. Podkreślić warto, że Laboratorium Neurokognitywne kierowane przez prof. Włodzisława Ducha ma już osiągnięcie w postaci urządzenia do monitorowania oddechu, które powstało we współpracy z Katedra i Kliniką Neurologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i Katedrą Informatyki Stosowanej UMK oraz technologicznym wsparciem i współpracą z firmą Optiguard z Torunia. W efekcie tej współpracy powstał bardzo subtelny czujnik oddechu, który będzie wykorzystywany w badaniach w ramach projektu NeuroPerKog z niemowlętami i dziećmi i trwale może wzbogacić możliwości stałego monitorowania oddechu niemowlaka, bez konieczności ciągłej kontroli. Czujnik ten zresztą daje możliwości monitorowania oddechu w przypadku pacjentów, gdzie wczesne diagnozowanie podstawowych funkcji życiowych jest niezmiernie istotne. W tym zakresie czujnik oddechu, jako element projektu spirografu mózgowego staje się narzędziem interesującym do wykorzystania wczesnego diagnozowania w ramach InteRDoCTora.

Jaki jest cel prowadzonego przez Pana projektu InteRDoCTor?

Dr Tomasz Komendziński: Interdoctor jest międzynarodową grupą, która stworzona została w oparciu o podstawy istniejące w regionie oraz czołowe jednostki badawcze w Polsce i liderów światowych w tym zakresie. Warto podkreślić, że Toruń jest miejscem szczególnym, gdyż znajdują się tutaj dwa ośrodki opieki długoterminowej, posiadające pacjentów z zaburzeniami neurologicznymi, które są zainteresowane współpracą z nauką dla badań wspomagających doskonalącą pracę z pacjentem od diagnozy po rehabilitację i terapię. Dzięki kierującym tymi ośrodkami, Pani Prezes Janinie Mirończuk i Pani Dyrektor Grażynie Śmiarowskiej oraz otwartości Dyrektora ICNT prof. Jerzego Łukasiewicza szybko można przystąpić do rozmowy i podpisania listów intencyjnych między stronami wyrażającymi wolę wspólnego działania na rzecz zorganizowania zaawansowanych badań naukowych, ukierunkowanych na osoby w stanach zaburzenia świadomości z regionu Kujawsko-Pomorskiego oraz działania w kierunku zintegrowanego, naukowo-badawczego wspomagania od etapu diagnozy po rehabilitację i opiekę w zakresie badań nad mózgiem w regionie Kujawsko-Pomorskim. Trzeba podkreślić, że raporty wskazują, że w przypadku zaburzeń świadomości mamy do czynienia z błędnymi diagnozami przekraczającymi poziom 40%. W polskich warunkach prawdopodobnie jest jeszcze więcej, a ze względu na niewydolny system oznacza to właściwie wyrok.

Kognitywistyka w Toruniu już od kilku lat współpracuje z badaczami związanymi z Coma Science Group, liderem badań nad zaburzeniami świadomości, ale także innych zaburzeń neurologicznych, w Europie i świecie. W takiej sytuacji powstała idea stworzenia grupy i wystąpienia z projektem na finansowanie w ramach kontraktu regionalnego dla województwa kujawsko-pomorskiego: http://www.interdoctor.umk.pl/int1.html

Istnieją już konkretne projekty w ramach Pracowni do zrealizowania w 2014 roku przez grupę Interdoctor.. Razem z Fundacją Światło oraz mam nadzieję z innymi instytucjami oraz pod patronatem władz miasta i regionu i UMK we wrześniu 2015 roku planowane jest zorganizowanie dużej konferencji międzynarodowej „Disorders of Consciousness: Ways to 21st Century” (wrzesień 2015), która w założeniu ma być podsumowaniem stanu badań nad zaburzeniami świadomości oraz wyznaczeniem dróg rozwoju na XXI wiek. Spodziewamy się obecności nie tylko przedstawicieli tych wiodących ośrodków będących w Interdoctor-ze, ale również innych, zagranicznych badaczy i praktyków, z którymi rozpoczynamy współpracę. W tym samym zresztą miesiącu będzie miała miejsce coroczna konferencja opieki długoterminowej współorganizowana przez Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy im. księdza Popiełuszki oraz Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych. W Toruniu i regionie jest niezwykła atmosfera, możliwości i otwartość na współpracę tych dwóch ośrodków z nauką, a przez to nie tylko przenoszenie procedur i prowadzenie badań w ramach regionu, ale również wypracowywanie wzorców postępowania i uzasadnionych naukowo procedur dla całego kraju. Zwykle taka współpraca okazuje się nie tylko owocna w tym znaczeniu, ale również dostarcza możliwości bardziej efektywnego wykorzystywania funduszy przeznaczonych na badania i na rehabilitacje z opieką.

Myślimy także nad rozwijaniem badań nad świadomością. Sygnałem są kolejne proponowane projekty dotyczące tej problematyki. To bardzo ważne, ponieważ jeden z uznanych na świecie badaczy świadomości, współtwórca Association for the Scientific Study of Consciousness, twórca koncepcji Globalnej Przestrzeni Roboczej (Global Workspace Theory, obecnie poprawionej do Dynamic Global Workspace Theory), a ostatnio twórca Society for Mind-Brain Sciences, prof. Bernard Baars zaproponował utworzenie w Toruniu (oraz swoją pomoc w tym zakresie) Copernicus Center for Theoretical Neuroscience, które dedykowane byłoby badaniom naukowym nad świadomością oraz integrowaniu światowych naukowych badań w tym zakresie właśnie w Toruniu. Byłaby to jedyna jednostka tego typu zajmująca się świadomością naukowo na świecie. Profesor Baars wystąpił już z taką intencją. Takie Centrum miałoby nie tylko walor badawczy, ale również edukacyjny.

Powszechnie mówi się o możliwości wykorzystywania kognitywistyki w e-learningu. Jakie rozwiązania w tym obszarze proponuje kognitywistyka?

Dr Tomasz Komendziński: E-learning jest obszarem, w którym kognitywista może wykorzystać swoje kompetencje technologiczne oraz kompetencje i wiedzę na temat tego, jakie są mechanizmy poznania i komunikacji. W związku z tym kognitywista może nie tylko bardzo dobrze i efektywnie (ale też efektownie) obsługiwać stronę techniczną oraz stronę bardziej psychologiczną, ale również przyczyniać się do wzbogacania i unowocześniania tych narzędzi, metod i technik, które wykorzystywane są w e-learningu. Co więcej ma specjalne przedmioty związane z relacją człowiek –maszyna czy człowiek-komputer, jak też dotyczące komunikacji. Sam prowadzę tu przedmiot „Komunikacja jako podzielanie”. Zresztą wraz z tymi przedmiotami problem relacji człowiek-maszyna/człowiek-komputer oraz komunikacji dotyczy dużo szerszych zagadnień (np. komunikacji z pacjentami z zaburzeniami świadomości, która to tematyka będzie rozwijana w InteRDoCTor-ze, bowiem komunikacja tam jest istotna od etapu diagnozy po opiekę, co więcej ta prowadzona z wykorzystaniem różnych narzędzi ma wartość rehabilitacyjną). W każdym razie kognitywista jest w tym przypadku przykładem osoby integrującej kompetencje technologiczne i dotyczące samych osób chcących się komunikować w różnych celach.

Myślę, że to bardzo obiecujący obszar działania kognitywistyki, zwłaszcza jeśli komunikację rozumiemy szeroko, nie ograniczamy e-learningu do edukacji w tradycyjnym znaczeniu, ale również rozumiemy ją w ramach naszych relacji z komputerami. Zwłaszcza w sytuacji, gdy wszystko zaczyna mieć wersję elektroniczną, rozwijającą się formułę open acccess, a przez to zwiększa się dostępność. To właśnie e-learning w takiej formule, zastępującej tradycyjne formy edukacji (uzupełniające je), ale również w formule oczekującej edukacji bezpośrednio dostępnej i oferowanej (jak to np. robią amerykańskie uniwersytety) w Internecie jest chyba nieuniknionym kierunkiem rozwoju. Jest to miejsce pracy, badań i innowacyjnych rozwiązań dla kognitywisty.

Kognitywistyka to bardzo interesująca nauka. Skąd osoby zainteresowane tym tematem mogą czerpać wiedzę na jej temat?

Dr Tomasz Komendziński: Trzeba tu odróżnić wiedzę, która miałby doprowadzić do wyboru kognitywistyki jako kierunku studiów, od tej wiedzy, z której korzystają studenci kognitywistyki i kognitywiści. Kandydaci na studia mają już dziś dużo większe możliwości zdobycia informacji, które umożliwiałaby dokonanie wyboru. Jedna z nich to wortale i portale, które są poświęcone kognitywistyce. Pierwszym takim obszernym wortalem był kognitywistyka.net.

Wprawdzie nie jest on aktualizowany, ale zawiera bardzo dużo sprawdzonych i podanych z odpowiedzialnością informacji. Powstał on wtedy, gdy jeszcze kognitywistyki jako kierunku studiów nie było, natomiast była specjalizacja w Toruniu, którą skończył prowadzący ten wortal Marek Kasperski. Dzisiaj już istnieją blogi i strony na portalach społecznościowych prowadzone przez samych kognitywistów. Również studenci kognitywistyki taką wiedzę propagują. Ponadto wiele stron domowych osób prowadzących zajęcia jest bardzo dobrym źródłem informacji. Przykładem zawierającym pokłady wiedzy jest strona prof. Włodzisława Ducha.

Wiedzy na temat kognitywistyki dostarczają ponadto czasopisma popularnonaukowe takie jak „Świat Nauki” czy „Charaktery”.

Inna jest odpowiedź jeśli chodzi o studentów kognitywistyki. Ci nie powinni traktować pism popularnonaukowych jako źródła informacji, a co najwyżej sygnał motywujący do sięgnięcia po oryginalny tekst artykułu czy raportu z badań. To jest podstawa wobec różnego poziomu uprawiania i popularyzowania nauki, wobec konieczności samodzielnego podążania za najnowszymi odkryciami oraz docelową bycia potencjalnym popularyzatorem nauki, ale zawsze uzbrojonym w oryginalny tekst źródłowy. To jest zresztą kolejna możliwość pracy dla kognitywisty.

Bardzo dużo materiałów jest już dostępnych w Internecie na stronach autorów, laboratoriów, takich instytucji jak np. Dana Foundation. Wspomniane, powstałe w ubiegłym roku towarzystwo założone przez Baarsa Society for Mind-Brain Sciences też stawia sobie cel propagowanie wiedzy na wysokim poziomie. Często strony konferencji zawierają materiały, a przynajmniej abstrakty. Przykładem może być organizowany przeze mnie cykl konferencji Cognitivist Autumn in Torun (CAT), z których sporą część wykładów gości zagranicznych można obejrzeć na stronie Telewizji UMK otwierając kolejno zakładkę „Katalog filmów”, a następnie „Kognitywistyka” (33 filmy) http://tv.umk.pl/#.

Dla zaawansowanych czytelników naturalne źródło to bazy pełnotekstowe, ale również portale społecznościowe. Sam prowadzę na Facebooku taką swoją stronę, która dostarcza istotne i najnowsze teksty.

Ważne jest, aby pamiętać, że źródłem zawsze jest oryginalny tekst i tam należy sięgnąć. Tego uczymy kognitywistów.

Ważną rolę do spełnienia ma także Toruńskie Koło Naukowe, które nie tylko jest szansą rozwijania swojej wiedzy i zainteresowań, ale również propaguje wiedzę poprzez organizowanie np. konferencji. TKK organizuje cykl konferencji „Neuromania”. W tym roku będzie on organizowany w maju. Koło angażuje się też bezpośrednio w badania. Przedstawiciele Koła prowadzili takie badania i prezentowali je na konferencjach uzyskując na kilku wyróżnienia w postaci uznania za najlepsze postery. To od nich też zależy przyszłość kognitywistyki.

Dziękuję za rozmowę.

Tekst pierwotnie ukazał się na portalu eduLider.pl pt. Kognitywistyka- studia dla przyszłości [data dostępu: 2014-03-04 04:48] (podkreślenia i linki – red. portalu kognitywistyka.umk.pl)